300 000 tysięcy fanów, czyli retrosentymentalnie mocny fanpage Pewexu.
2012-11-27

Lubimy to, co znamy, co gdzieś usłyszeliśmy, co było naszym udziałem
Żyjemy przeszłością chciałoby się powiedzieć. Codziennie człowiek wzdycha do tego, co było, do tego, co dobrze się kojarzy, do tego, co przywołuje na myśl dobre wspomnienia, a te często kojarzone są w młodością, dzieciństwem – jednym słowem czasem beztroski, swawoli i zabawy.
Siła retrosentymentu
Ludzkość od zarania dziejów kocha wspomnienia, kocha się w nie zanurzać, przywoływać i rozmawiać o nich. Uwielbiamy wycieczki w dobrze kojarzące się czasy beztroski, młodości i dzieciństwa. Jak dowodzą psychologowie pamiętamy tylko te dobre chwile. Nasz dobrze zaprojektowany mózg wybiórczo zapamiętuje miłe, ciepłe chwile, zacierając przy tym to, co szare, przykre, smutne. Pewnie tak jest nam lepiej żyć w cywilizacyjnej dżungli, biegu i zmaganiu się z codziennościami.
Linia programowa profilu jest stała i niezmienna od początku. „Retrosentymentalnie animujemy dobre wspomnienia” Staramy się przywoływać czasy przeszłe, system w którym przyszło żyć, dorastać, wychowywać dzieci, kształcić się. Dotykamy sfery socjologii, różnic płci, przyzwyczajeń, nawyków. Staramy się na zasadzie porównań wskazywać jak kiedyś było, a jak jest dzisiaj. Co i gdzie się polepszyło, co było inne i dlaczego. Tematy podpowiada i pisze samo życie. Nigdy wcześniej nie zdawaliśmy sobie sprawy z faktu jak ciekawi, inspirujący i różnorodni mogą być fani! To bezpośrednio od nich pochodzi 80% inspiracji do moderacji profilu. Często jeden trafny komentarz, zdjęcie, słowo staje się przyczynkiem długiej i rześkiej fali wspomnień! Fani chętnie dzielą się własnymi przeżyciami, doświadczeniami, zmaganiami z przeszłości. Z uwagi na ich liczbę, często bywa gorąco. Poglądów i punktów widzenia na przeszłość bywa naprawę sporo. Jedno pozostaje jednak niezmienne. Wszyscy, jak kania dżdżu, łakniemy dobrych wspomnień.